Surfuj na wesoło... tylko w katalogu śmieszne.pl ;-)
W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o sprzedanie pół główki sałaty. Niestety chłopak nie chciał się zgodzić. Klient był upierdliwy i bardzo chciał postawić na swoim, więc chłopaczek poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki salaty.
W tym momencie ogląda się za siebie, a tam stoi klient i patrzy na niego. Szybko więc dodaje:
- ... a ten miły pan reflektuje na drugie pół główki.
Kierownik się zgodził, ale później na przerwie podszedł do sprzedawcy i mówi:
- No, chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem. Potrzebujemy takich ludzi jak ty w naszej firmie. Skąd w ogóle pochodzisz?
- Z Nowego Targu, proszę pana.
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie Pan, to takie miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmmmm, moja żona też pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaaak? A w której gra drużynie?
|